Maffashion, ciąża – wszystko na temat ciąży i porodu znanej influencerki

Maffashion to internetowy pseudonim Julii Kuczyńskiej. Karierę online rozpoczęła ona od założenia bloga o modzie, na łamach którego publikowała zdjęcia swoich stylizacji.  Z czasem stała się prawdziwą celebrytką w pełnym tego słowa znaczeniu – zajęła się występami w mediach, a nawet projektowaniem mody oraz wypuszczeniem na międzynarodowy rynek swojej własnej marki odzieżowej dla kobiet. W ostatnich tygodniach i miesiącach social mediowy światek obiegła wiadomość o jej ciąży.

Maffashion w ciąży – stan błogosławiony jej służy

Julia jest młodą i piękną kobietą – kończy w tym roku 33 lata. To wprost idealny wiek na urodzenie dziecka.  Pierwsze zdjęcia blogerki w ciąży, uchwycone ukradkiem przez paparazzi, pojawiły się na najrozmaitszych plotkarskich portalach (pudelek, pomponik, kozaczek, plotek, Plejada i in.) wiosną tego roku. Julia oficjalnie potwierdziła pogłoski o spodziewaniu się dziecka na dwa i pół miesiąca przed swoim  porodem. Zdjęcia Maff w ciazy obserwowało na Instagramie i na FB z wypiekami na twarzy ponad milion osób. Influencerka pokazywała dyskretne ujęcia w wysmakowanych stylizacjach. W przypadku Maffashion ciąża nie była ostentacyjnie widoczna, a brzuch nie osiągnął zbyt dużych rozmiarów przy jej drobnej i zgrabnej do samego porodu sylwetce.

Julia Kuczyńska, ciąża – co oficjalnie wiadomo na ten temat?

Ojcem dziecka jest wieloletni partner influencerki, znany aktor oraz raper, Sebastian Fabijański. Zarówno Maff, jak i jej ukochany, po zaręczynach które odbyły się jesienią 2019, publikowali wiele wspólnych relacji na instagramowych Stories. Samą ciążę udawało się parze ukryć przez dosyć długi czas. Oficjalnie narzeczeni potwierdzili ten fakt w lipcu, podczas gdy plotkarski serwis online Pudelek.pl opublikował tę radosną nowinę bardzo szybko, bo tuż po majowym długim weekendzie. Anonimowi informatorzy portalu donosili, że blogerka jest pod troskliwą opieką lekarską, tym bardziej, że boryka się z chorą tarczycą. Kolejne wzmianki odnosiły się do coraz bardziej zaawansowanych etapów ciąży, co zostalo uwiecznione na ukradkiem zdobytym materiale zdjęciowym. Końcówka ciąży znanej blogerki była emocjonująca zarówno dla niej samej i jej partnera, jak i dla obserwatorów pary w social media, czy też czytelników rozrywkowych portali internetowych. Spekulacje mediów dotyczyły zarówno płci oraz imienia przyszłego potomka influencerki, jak też szacowanego terminu jego narodzin. Jeszcze wrzesień, a może już październik 2020 – kiedy Maff urodzi dziecko? Tak mniej więcej brzmiały od dobrych kilku tygodni nagłówki newsów.

Poród Maffashion – dziecko jest już na świecie!

Julia urodziła chłopca. Termin porodu to 10 września 2020 roku, zaś informacja o narodzinach dziecka obiegła świat aż 6 dni później. Na Instagramie (konto @maffashion_official) pojawiły się do tej pory dwa ujęcia noworodka. Na jednym ze zdjęć widzimy drobną dłoń dziecka i rękę jego mamy w kadrze, którego staranna i przemyślana kompozycja łudząco przypomina przybijanie piątki przez Julię Kuczyńską i jej synka. Inna fotka pokazuje chłopca z ojcem – są ubrani w koszulki w harmonizujących ze sobą odcieniach szarości. Para bardzo strzeże prywatności, nie informując swoich obserwatorów i fanów o imieniu, jakie wybrali dla syna, zdjęcia publikowane przez nich w sieci to też absolutne minimum – nie pokazują twarzy dziecka ani innych detali, które mogłyby umożliwić jego identyfikację. Syn znanej i lubianej pary w przyszłości zapewne nie będzie mieć za złe swoim rodzicom, że nadmiernie epatowali jego zdjęciami z dzieciństwa.

Macierzyństwo Maffashion i jej kwitnąca forma

Julia Kuczyńska ma szczęście, jeśli chodzi o powrót do formy sprzed ciąży – publikowała już fotki swojej sylwetki, pomimo upływu zaledwie niecałych trzech tygodni od porodu. Figury mogą pozazdrościć jej wszystkie trenerki fitness razem wzięte – pociążowy brzuch bardzo szybko wraca do stanu sprzed ostatnich dziewięciu miesięcy. 

Na sam koniec parze celebrytów oraz ich nowo narodzonemu dziecku pozostaje życzyć dużo zdrowia oraz zadowolenia ze wspólnie spędzonych chwil, co zresztą z radością czynimy.